Posłuchajcie, jak o tej porze roku brzęczą pszczoły! Jest też film. To są „dziewczyny” Zbigniewa Piotrowicza

czwartek, 10.11.2022 15:50 1000 3

Jest 10 listopada, a tu... pszczoły noszą do uli pyłek! Nie są to jednak byle jakie pszczoły. Ich opiekunem jest Zbigniew Piotrowicz, autor, który zaprasza na Jesienne Promocje Książki Regionalnej w Galerii Twierdza Kłodzko. Będziecie Państwo mieli okazję porozmawiać z nim także o pasiece, o której pisze w swoim bestsellerze „Sudeckość”.

Pasiekę Zbigniew Piotrowicz założył na wiosnę 2019 roku w swoim domu w Radochowie. W książce „Sudeckość” pszczoły pojawiają się w takim kontekście: „Tu siedzimy na drewnianym tarasie lub leżymy na trawie i patrzymy na Śnieżnik. Tu mieszka jeż i lis z chudym ogonkiem, a krety ryją bez opamiętana. To miejsce wybrał puchacz, który gniazduje na skale sto metrów dalej. Tu chłodzą się wina w kamiennej piwniczce. Tu mam pszczoły, które robą dla nas miód”. Ten rozdział zatytułowany jest po prostu „Dom”.

Obrazek sielski, ale autor zapracował sobie na to. Pisaliśmy już wielokrotnie, że sprowadził się w nasze strony w połowie lat 80. XX wieku z Poznania. Tu poprowadził m.in. wiele tras do wspinaczki po skałach, wymyślił i zorganizował potężny dziś Festiwal Górski w Lądku-Zdroju, zarządzał też lądeckim uzdrowiskiem. W tzw. międzyczasie wdrapywał się na szczyty w Himalajach i zajmował polityką. Sudety zna jak mało kto, a w swojej książce lansuje legendę stanu umysłu, a może nawet więcej, który określił mianem „sudeckość”. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

A jak sobie Piotrowicz radzi w pasiece? Edward Szymczak, mistrz pszczelarski z Gorzuchowa, który na początku mu pomagał i doglądał, twierdzi, że całkiem dobrze. Nic dziwnego. Między autorem książek a pszczołami zrodziło się pewne uczucie... Jestem dumny z moich dziewczyn! Wszystkie pięknie przezimowały, obficie noszą pyłek, wszystkie czerwią, a w jednym ulu zimowanym na ośmiu ramkach jest nawet kilka kilo miodu! – pisał na wiosnę Piotrowicz.

Pytamy go, co niskopienni górale mówią na to, że pszczoły o tej porze roku jeszcze chodzą? Zima będzie długa, krótka czy taka, jaka będzie? – Cholera wie... – odpowiada. Co to wszystko ma wspólnego z Jesiennymi Promocjami Książki Regionalnej? Wszystko! Terminu niskopienni górale użył w kontekście nas, mieszkańców ziemi kłodzkiej, starosta Maciej Awiżeń, podczas festiwalu, który wymyślił Piotrowicz. Starosta jest patronem targów książki w Galerii Twierdza Kłodzko, na których ze swoją książką będzie Piotrowicz. A do tego na dachu starostwa jest powiatowa pasieka. Proste?

Na Jesiennych Promocjach Książki Regionalnej będziemy mieli okazję porozmawiać z autorami i wydawcami książek, które traktują o naszym regionie, bądź powstały tu, w powiecie kłodzkim. Spodziewamy się samych gwiazd (wymieniamy je w kolejności alfabetycznej): Tomasz Duszyński, Ilona Gniadek-Czaińska (czyli Ina Nacht), Hubert Gruszczyński, Paulina Kopeć-Ziembowicz, Janusz Laska, Joanna Mazurkiewicz, Zbigniew Niedźwiecki, Tomasz Pawlęga, Zbigniew Piotrowicz, Małgorzata Szumska-Dziczkowska, Sylwia Winnik i Ewa Zadora.

Zapraszamy w sobotę, 12 listopada, od godziny 14:00 do 18:00 do Galerii Twierdza Kłodzko na Jesienne Promocje Książki Regionalnej. Naszym rozmowom z pisarzami i wydawcam towarzyszyć będzie muzyka grupy Póki co z Nowej Rudy. Ależ w listopadzie może być miło... [kot]

Przeczytaj komentarze (3)

Komentarze (3)

wazelina czwartek, 10.11.2022 19:12
Można podać każdą informację i pozostać przy tym obiektywnym,...
doba.pl/dkl czwartek, 10.11.2022 19:27
A pani/pan czytała/czytał tę książkę, czy tylko miejsca na listach...
Bogdan czwartek, 10.11.2022 19:34
Nawet pszczoły bzycą jak im dobrze za PiS i wróźą...