Zmarł Jerzy Olek, wybitny artysta, który dom i galerię miał w Starym Gierałtowie. Oto jego sylwetka i informacja o pogrzebie

niedziela, 20.11.2022 09:56 1940 0

 

Jerzy Olek (1943-2022) mówił o sobie, że wędruje od miejsca do miejsca, by wrócić w poprzednie miejsce – za każdym razem na krótko, gdyż przyjście gdzieś oznacza równocześnie z niego wyjście. Tym razem „wyszedł” na zawsze. Ten związany od blisko 40 lat ze Starym Gierałtowem artysta, zmarł 19 listopada. A jeszcze w tym roku oglądaliśmy jego wystawę w Muzeum Współczesnym we Wrocławiu…

Jerzy Olek był artystą i teoretykiem sztuki zajmującym się fotografią i sztuką multimedialną. Animował ruch fotografii ekspansywnej i medialnej (w latach 70.) oraz fotografii elementarnej (lata 80.). Był m.in. członkiem redakcji „European Photography” oraz wieloletnim szefem i współtwórcą Galerii Foto-Medium Art. Dla nas najważniejsze było jednak, że 37 lat temu kupił wiejską chałupę w Starym Gierałtowie i „sezonowo” mieszkał w niej wraz z żoną. W domowej galerii „ef” (Stary Gierałtów 86) prezentował własna kolekcję miniatur, ale też prace różnych wybitnych artystów, poetów, filozofów: Zbigniewa Dłubaka, Tadeusza Różewicza, Christo.

W samym Starym Gierałtowie miał wypróbowanych przyjaciół. Najbliższych sąsiadów – Gedymina Soroko i Stanisława Fryczkowskiego z rodzinami, czy Jolantę i Janusza Lignarskich, gospodarzy schroniska w Bielicach. To właśnie Janusz Lignarski, w czasach kiedy był burmistrzem Stronia Śląskiego, poprosił Jerzego Olka o zrobienie zdjęć najbliższej okolicy do pocztówek i folderów, prezentujących walory turystyczne tego terenu. Olek miał tu również wykłady, na przykład „Mieć to samo i być innym – o Japonii, Japończykach, japońskiej estetyce i sztuce”, w wiejskim uniwersytecie, mającym siedzibę w domu Majów. W domu Jerzego Olka często bywał ksiądz „Kruszynka”, który jemu i jego żonie udzielił ślubu w kościele w Starym Gierałtowie.

Współpracował z Kłodzkim Ośrodkiem Kultury, zarówno jako artysta oraz jako kurator i inicjator rozmaitych wystaw fotograficznych. Był pomysłodawcą Festiwalu Nowej Sztuki „lAbiRynT” odbywającej się właśnie w Kłodzku, w ramach którego prezentowane były wystawy fotograficzne różnych artystów, mają miejsce wernisaże i pokazy, a także wykłady takich znakomitości, jak prof. Marek Abramowicz

Ostatnio prawie cały swój czas spędzał we Wrocławiu, skąd regularnie wyjeżdżał, by konsekwentnie do niego wracać. Wrocław najczęściej zamieniał na Stary Gierałtów, prowadząc jednocześnie zajęcia na uczelniach artystycznych w Poznaniu i Gdańsku. Jest autorem książki „Nie tylko o fotografii”, w której zmieścił 36 spotkań oraz godziny rozmów przeprowadzonych na przestrzeni czterech dekad. Zarówno o sztuce, jak i życiu codziennym.

„Zawsze wędrując ze sztuką i za sztuką, przemierza kraje Europy, ale i te bardziej odległe, jak choćby szczególnie umiłowaną Japonię” – napisał kurator jego ostatniej wystawy Mirek Emil Koch. Teraz podróżuje w zaświaty. To nawet dalej, niż Japonia… [kot]

Na podstawie materiałów ze strony UMiG w Stroniu Śląskim oraz MWW we Wrocławiu. Zdjęcie MWW.

Dodaj komentarz

Komentarze (0)