komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
PKS
MPK

poniedziałek, 13 lipca 2020

Henryka, Kingi

ZACZYTANI... Pochowani w niebie

niedziela, 8.3.2020 07:14 , komentarze: 0 , odsłony: 1167
kategorie artykułu:

Badania wskazują, że 63% Polaków nie czyta książek. Bądź kimś wyjątkowym, dołącz do tych, którzy czytają! Sięgnij po książkę rekomendowaną przez ząbkowickie bibliotekarki. Dzisiaj lekturę poleca  Elżbieta M. Horowska.

Peter Zuckerman, Amanada Padoan, Pochowani w niebie, Warszawa 2019 Marginesy

 

Dzisiaj książka z półki dla raczej wąskiej grupy czytelników. Choć mam nadzieję, że dzięki tej rekomendacji także nie niszowi czytelnicy sięgną po ten niezwykły tytuł. Śpieszę zapewnić, że warto. Różne smaki można odnaleźć w „Pochowanych w niebie”. Począwszy od frapującego tytułu, po rady, jak na co dzień wykorzystywać metody himalaistów zmagających się z niedotlenieniem. Chorzy cierpiący na różne dolegliwości górnych dróg oddechowych mają okazję dowiedzieć się, jak utrudzonym płucom dostarczać więcej tlenu korzystając z techniki oddychania ciśnieniowego (s. 211).

Tak zwana literatura górska, bo do tej kategorii należy przypisać „Pochowanych w niebie”, obfituje w książki opisujące heroizm zdobywania szczytów górskich przez ludzi z szeroko rozumianego Zachodu. Powiedzmy, że to książki pisane z punktu widzenia białego człowieka, których bohaterami są mniej, czy bardziej znani himalaiści z Europy i Ameryki. „Pochowanych w niebie” –owszem – napisała dwójka Amerykanów. Ale bohaterami książki są ci, bez których żadna wyprawa w najwyższe góry świata nie mogłaby się odbyć. To mieszkańcy rejonów Himalajów i Karakorum, pochodzący z Nepalu i Pakistanu. W powszechnym mniemaniu nazywa się ich szerpami, przez małe „s”. Tymczasem Szerpowie (przez duże „S” tak jak np. Szwedzi) to również grupa etniczna mieszkająca w Nepalu; licząca ok. 150 tys. ludności, co przekłada się na mniej niż 1 % ludności kraju. To wspinacze z Zachodu zaczęli szerpami nazywać tragarzy wnoszących w góry sprzęt całej wyprawy. Nie interesowali się z jakiego ludu ci tragarze pochodzą. A ponieważ pierwsze europejskie wyprawy zdobywały szczyty Himalajów, rejonu zamieszkiwanego przez Szerpów, nazwę przeniesiono na wszystkich tragarzy. Teraz, po kilkudziesięciu latach eksploatacji wierzchołków w tym rejonie świata, sytuacja jest nieco inna, klarowniejsza dla miejscowych. Do świadomości himalaistów przebiła się druga ważna grupa etniczna – Bhote, zamieszkała w pobliżu Karakorum. Książka „Pochowani w niebie” szczegółowo wyjaśnia te kwestie. Np. Polscy himalaiści o tragarzach wysokościowych mówią „haps”. Autorzy bardzo dokładnie wyjaśniają fenomen wytrzymałości fizjologicznej Szerpów.

Sprawy związane z etnografią, kulturą, polityką, życiem codziennym, religią ludów w tej części Azji zajmują w książce dużo miejsca, dzięki czemu ogromnie poszerza się wiedza o mieszkańcach Nepalu i Pakistanu. Autorzy na czołowych bohaterów swojej opowieści wysunęli kilku Szerpów i Bhota. To już nie ludzie do wnoszenia sprzętu w góry, ale równorzędni partnerzy wspinaczy. Dzisiaj udział w zachodnich wyprawach jest podstawą życia tysięcy Nepalczyków i Pakistańczyków i ich rodzin. Niektórzy w sezonie mogą nawet 5-6 razy iść z karawaną zarabiając ok. 10$ dziennie. Polisa ubezpieczeniowa NNW kosztuje tylko 1,70$ miesięcznie. Ale i tak jedynie 1/3 tragarzy się ubezpiecza. W razie śmieci, groźnego wypadku rodzina pozostaje w zasadzie bez środków do życia.

Bardzo ciekawą stroną książki są wątki związane z historią zdobywania najwyższych wierzchołków. Pewnie mało kto wie, że pierwsza odnotowana wyprawa na górę nazwaną w połowie XIX w. K2 miała miejsce już w …1902 roku! Za sprawą włoskiego księcia Abruzzi. Od jego nazwiska parę miejsc w tym rejonie wzięło swoją nazwę.Autorzy szerzej wyjaśniają skąd wziął się Kopiec Gilkeya, czemu służy do dziś. Opisują spektakularne, ale i kontrowersyjne zdobycie szczytu po raz pierwszy, czyli w 1954 r. przez ekipę z Włoch.

Główny trzon książki to rozszerzona relacja z dramatycznej w skutkach ekspedycji na górę gór, czyli K2 (Czogori, 8611 mn.p.m.) w roku 2008. Dość powiedzieć, że tego roku na stokach K2 pozostało na zawsze aż 11 wspinaczy spośród 29, którzy wyszli z bazy. Szczęście postawienia stopy na wierzchołku spotkało 18 wspinaczy; to był prawdziwy sukces. Ale jakże dotkliwie okupiony.

Książka jest rzetelnym dokumentem, nie napisanym ad hoc. Autorzy pracowali nad nią trzy lata przemierzając cały świat zbierając relacje od uczestników wypraw z 2008 r. Najwięcej czasu spędzili w Pakistanie. Pracując tak długo nad ostateczną wersją, stworzyli nie tylko książkę dokumentalną opartą na faktach. Nawiązali bliskie, przyjazne relacje z żyjącymi bohaterami wyprawy. Mało tego. Organizowali pomoc dla osieroconych rodzin tych, którzy zostali w górach.

Podczas ubiegłorocznego Festiwalu Górskiego w Lądku Zdroju wspólne dzieło Zuckerman/Padoan zostało wyróżnione w kategorii - Literatura górsko-podróżnicza otrzymując tytuł Książka Górska Roku 2019. Tak, jak zaznaczyłam na początku – „Pochowani w niebie” to książka nie tylko dla miłośników literatury górskiej. Bardzo polecam.

Elżbieta M. Horowska

 

 

Książka jest do wypożyczenia w Bibliotece Pedagogicznej w Ząbkowicach, szukaj jej także w swojej bibliotece.

Rekomendacji następnej książki szukajcie na Doba.pl za dwa tygodnie!

 

 

Wasze komentarze

środa, 10.6.2020 12:33
wtorek, 19.5.2020 11:01
niedziela, 10.5.2020 11:56
wtorek, 5.5.2020 09:27
poniedziałek, 4.5.2020 11:07
sobota, 28.3.2020 10:11
SPZOZ w Świdnicy - Latawiec
SPZOZ w Świdnicy - Latawiec
Przedszkole Abrakadabra
Przedszkole Abrakadabra
Eldomik serwis AGD
Eldomik serwis AGD
Cukiernia Kasia
Cukiernia Kasia
Muzeum Techniki
Muzeum Techniki
TAXI Świdnica
TAXI Świdnica
Mati Autogaz
Mati Autogaz
Fotograf Świdnica
Fotograf Świdnica
Kino Cinema3D
Kino Cinema3D
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele