Zadał ojczymowi 12 ciosów nożem w obronie koniecznej? Ruszył proces 20 - latka

środa, 7.12.2022 09:05 4902

Rozpoczął się proces Mikołaja D., który rok temu zabił ojczyma. 28 sierpnia 2021 roku przy ulicy Francuskiej w Świdnicy doszło do zabójstwa 45-letniego mężczyzny, Sylwestra P. O zbrodnię podejrzewany jest 20-latek, pasierb zmarłego, który miał zadać ojczymowi 12 ciosów nożem.

 Przypomnijmy:

Sprawca zadał 45-latkowi ciosy nożem, wyniku których poszkodowany zmarł w szpitalu. 28 sierpnia 2021 roku Mikołaj D. wziął nóż i zadał 12 ciosów nożem, z czego 11 było celnych, 45-letniemu ojczymowi. Następnie sam zadzwonił po pogotowie, nie uciekał, nie ukrywał się, czekał na policję, złożył obszerne wyjaśnienia i współpracował z organami ścigania, wyjaśniając każdy aspekt zdarzenia z tego tragicznego dnia. Mikołaj D. nie miał wcześniej problemów z prawem i nie był karany. Decyzją sądu podejrzany o ten czyn 19-latek został aresztowany na 3 miesiące.

 Sylwester P. miał znęcać się nad młodym mężczyzną i jego matką. - Ta pani wyszła za mąż i mieszkała razem z nim i 19-letnim Mikołajem oraz dwójką małych dzieci w naszym bloku. Niestety, nie mamy o nim (o ofierze przyp.red.) dobrego zdania. Z tego co wiem, wielokrotnie do tego mieszkania wzywana była policja, bo ten ojczym miał się nad nimi znęcać. Mikołaj bronił matki pewnie i stała się tragedia. Jesteśmy wszyscy wstrząśnięci tym co się stało - relacjonowali w rozmowie z redakcją Doba.pl sąsiedzi mężczyzn.

Prokuratura nie ujawnia dlaczego chłopak, wówczas 19 - letni pasierb mężczyzny – Mikołaj D. chwycił za nóż i wbił go kilkanaście razy w ciało partnera swojej matki. Biegli ustalili, że Mikołaj D. był poczytalny w chwili dokonywania zbrodni. W domu przebywała też dwójka innych dzieci, których Sylwester P. był ojcem. Obecnie śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Opolu, ponieważ okazało się, że matka Mikołaja D. i żona Sylwestra P. jest pracownicą świdnickiej prokuratury. Sąd Rejonowy w Świdnicy, podjął decyzję o uwolnieniu Mikołaja D. i zaznaczył że budzi wątpliwość fakt, jak ostatecznie postępowanie sprawcy będzie zakwalifikowane podczas rozpatrywania sprawy przed sądem I instancji. Sprawcy grozi kara od 8 lat pozbawienia wolności do nawet dożywocia.

Pojawiły się nowe dowody w sprawie, śledczy dysponują nagraniem z telefonu ojczyma wykonanym tuż przed zbrodnią. Śledczy są w posiadaniu nagrania z telefonu ojczyma wykonanym tuż przed zbrodnią, na którym Sylwester P. prawdopodobnie poniża, prowokuje i wyzywa chłopaka. –Po uchyleniu tymczasowego aresztu wystąpiliśmy o zastosowanie wolnościowych środków zapobiegawczych. Jesteśmy na końcowym etapie śledztwa. Biegli zapoznali się z nowym materiałem dowodowym, który pojawił się po wydaniu kompleksowej opinii sądowo - psychiatrycznej. Biegli nie zmienili swoich wniosków, które zawarli w pierwotnej opinii, co do tego, że nie widzą podstaw, aby kwestionować poczytalność podejrzanego jak również, by przyjmować, że działał on w warunkach silnego wzburzenia. Obecnie prokurator wymaga kolejnych czynności. Nie chciałbym narazie informować o motywie zbrodni, poczekajmy aż zostaną przeprowadzone wszystkie, wymagane czynności. Myślę, że we wrześniu akt oskarżenia opuści mury prokuratury i wtedy będę mógł powiedzieć o szczegółach sprawy i o tym, co kierowało tym młodym człowiekiem w momencie popełnienia przestępstwa - mówił redakcji Doba.pl Stanisław Bar z  Prokuratury Okręgowej w Opolu.

 Wobec Mikołaja D. zastosowano trzymiesięczny areszt, który miał być przedłużony o kolejne trzy miesiące. Nie zgodzili się na to obrońcy. Chłopak wyszedł na wolność po 10 stycznia 2022 roku i pozostaje na niej nadal. Ma ustanowiony dozór policji.

Mikołaj D. przyznał się do zadania ciosów, ale nie zamiaru zabójstwa. Chłopak twierdzi, że działał w obronie własnej, po tym jak zaatakował go ojczym.   –Mężczyzna pozostaje pod zarzutem zabójstwa w zamiarze bezpośrednim poprzez zadanie 12 ciosów nożem Sylwestrowi P., które spowodowały szereg obrażeń, a w szczególności ranę kłutą klatki piersiowej, które okazała się śmiertelna z powodu krwawienia, do jakiego doszło. Prokurator nie przyjmuje, że było to działanie w obronie koniecznej. Biegli, którzy badali podejrzanego nie potwierdzają silnego wzburzenia u Mikołaja D. uzasadniającego takie zachowanie, jakie nastąpiło – dodaje Stanisław Bar.

 Zdarzenie do którego doszło w sierpniu minionego roku, w wyniku, którego śmierć poniósł Sylwester P.  było konsekwencją narastającej niechęci pomiędzy mężczyznami. - Z jednej strony ojczym nie akceptujący pasierba, nadużywający alkoholu, uciekający się do przemocy wobec matki oskarżonego, a z drugiej strony oskarżony, który kumulował w sobie złość i niechęć do ojczyma, przez to, jakim właśnie był człowiekiem i jak postępował względem jego matki. To były zdarzenia, w konsekwencji, których śmierć poniósł Sylwester P. Teraz Sąd Okręgowy w Świdnicy podejmie decyzję czy będzie rozpoznawał sprawę, czy też zwróci się o przekazanie jej innemu organowi - mówił redakcji Doba.pl Rzecznik  Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Od 10 stycznia Mikołaj jest na wolności i odpowiada z wolnej stopy. Chłopak podjął pracę. Teraz Sąd Okręgowy w Świdnicy oceni, czy była to obrona konieczna.

Do sprawy wrócimy.

foto - M. Stuła