Debaty nie będzie

środa, 12.11.2014 10:55 12536 10

Przed każdymi wyborami, czy to parlamentarnymi, czy prezydenckimi, europarlamentarnymi czy samorządowymi liczne kampanie społeczne, organizacje pozarządowe i instytucje publiczne nakłaniają nas do udziału w głosowaniu: Twój głos ma znaczenie, decyduj jak zmienia się Polska i twoja okolica, nowoczesny patriotyzm to udział w wyborach itd.

W Dzierżoniowie debaty to już standard. Tu debata kandydatów do Sejmu. foto: Doba.pl

 

Podobny nacisk jak na sam fakt pójścia na wybory, kładzie się na to, by głosować świadomie, zapoznać się z programami kandydatów, zastanowić się, czego tak naprawdę potrzebuje moje miasto, wieś i gmina, powiat, wymagać czegoś więcej od kandydatów niż tylko okrągłych frazesów, czy wojen podjazdowych kontrkandydatów.

Świetną okazją do wyrobienia sobie zdania o kandydatach, a przede wszystkim o ich programach i rozwiązaniach, jakie chcą zastosować, by spełnić obietnice wyborcze jest udział w debacie wyborczej.

Taka miała się odbyć w Ząbkowicach Śląskich pomiędzy kandydatami na burmistrza: Marcinem Orzeszkiem, Danutą Tkaczonek, Unkasem Gałkiem oraz Robertem Germańskim.  Pomysłodawcą i współorganizatorem był młody ząbkowicznin Sylwester Pióro.

- Pomysł pojawił się spontanicznie, rzuciłem go na swoim profilu faceebookowym i sam byłem zaskoczony odzewem. Wiele osób wyraziło chęć uczestnictwa w takiej debacie, dogłębnego zapoznania się z programem kandydatów, dowiedzenia się, jaki kierunek rozwoju czeka gminę, w której mieszkają  – mówi Doba.pl Sylwester Pióro.

Debata publiczna "Gmina Ząbkowice Śląskie w najbliższych czterech latach” miała polegać na polemice pomiędzy kandydatami i mieszkańcami. W trakcie spotkania poruszano by  takie tematy jak: plany na rozwój zatrudnienia w gminie, poprawa warunków życia mieszkańców żyjących na skraju biedy,  wspieranie ząbkowickiej rodziny oraz plany na inwestycje w ciągu najbliższych czterech lat. Przewidywano także 10 minutowe przedstawienie każdego z kandydatów (zarys swojej osoby, plany na rozwój), pytania pomiędzy kandydatami oraz pytania od mieszkańców.

Na środę 12 listopada na godzinę 18.00 była już wynajęta sala ZOK-u, rozesłane zaproszenia, zapewniona oprawa medialna, entuzjazm organizatorów i ciekawość mieszkańców… niestety nie było zgody kandydatów.

Chęć wzięcia udziału w debacie wyrazili tylko Robert Germański i Unkas Gałek, Danuta Tkaczonek nie chciała wziąć niej udziału, asystent Marcina Orzeszka poinformował, że ten ma już wcześniej zaplanowane obowiązki służbowe w tym terminie. Debata została więc odwołana, mieszkańcy stracili możliwość skonfrontowania różnych propozycji na rządzenie gminą, a Ząbkowice straciły okazję do odrobienia lekcji z demokracji obywatelskiej.

- Mogę tylko powiedzieć, że pomysł pojawił się bardzo późno (na tydzień przed wyborami, a sama debata miała się odbyć na 3 dni przed ciszą wyborczą – przyp. red.) i to może być przyczyną jej niepowodzenia. Na pewno nie zrezygnuję z tego pomysłu i za 4 lata, jak tylko znani będą kandydaci ubiegający się na stanowisko burmistrza, od razu rozpocznę przygotowania do takiej debaty publicznej – przekonuje Sylwester Pióro.

Przeczytaj komentarze (10)

Komentarze (10)

NN piątek, 14.11.2014 18:02
facebook S.Pióro - Celem tego spotkania było skonfrontowanie...
środa, 12.11.2014 12:27
Myślę, że debata powinna odbyć się przed drugą turą, jeżeli...
FAD piątek, 14.11.2014 09:05
Dokładnie.
piątek, 14.11.2014 11:56
Pożyjemy zobaczymy, mnie Unkas przekonał tym że będzie pobierał minimalną...
gość piątek, 14.11.2014 07:32
za qukiz - , przeczytaj odpowiedzi kandydatów i podziel się...
środa, 12.11.2014 17:51
Ja mam prośbę do kandydatów na następne wybory proszę przygotowywać...
ed środa, 12.11.2014 13:13
jesteś oszołom pełna kultura ciekawe gdzie startujesz
buahaha środa, 12.11.2014 11:56
O 18 obowiązki służbowe? A może strach przed spontanicznymi pytaniami...
Ola środa, 12.11.2014 11:14
A moim zdaniem to nie olewanie wyborców tylko przemyślane działanie...
środa, 12.11.2014 11:05
W d..pie maja wyborców, lepiej plakacik wywiesić niż porozmawiać z