ZACZYTANI... Stefan Hertmans "Nawrócona"

piątek, 4.6.2021 00:00 898 0

Wisława Szymborska, noblistka 1996 r.,  powiedziała niegdyś, że „czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła”. Idąc tym tropem ząbkowickie bibliotekarki prezentują Państwu książki ciekawe, ważne, dyskutowane, wydane w ostatnim czasie. Dzisiaj lekturę poleca Elżbieta M. Horowska. 

 Stefan Hertmans, Nawrócona, Warszawa 2018 Marginesy

 

Parę lat temu polecałam Państwu inną, cieszącą się prawdziwą sławą powieść Stefana Hertmansa pt. „Wojna i terpentyna” (https://doba.pl/dza/artykul/zaczytani-stefan-hertmans-wojna-i-terpentyna-/9980/15). Fakt, że wracam do pisarstwa Hertmansa jest najlepszym dowodem dla uznania jego sztuki prozatorskiej.

Tym razem niderlandzki autor zabiera czytelników w jeszcze odleglejsze czasy niż I wojna światowa. Mianowicie przenosi ich w wiek XI, czasy I krucjaty. Aczkolwiek wątki związane z  wyprawą krzyżową nie są pierwszoplanowe. Niosą natomiast ogrom wiedzy historycznej o okolicznościach organizacji I krucjaty i mają wpływ na bohaterów powieści. Czy trzeba dodawać, że ów wpływ w skutkach okazał się tragiczny i okrutny?

Tytułowa bohaterka jest chrześcijanką pochodzącą z zamożnego rodu, oczkiem w głowie zwłaszcza ojca. Zakochuje się, jako podlotek jeszcze, w prawie równie młodym Żydzie. Przypomnę – rzecz osadzona jest w XI wieku. Miłość między tak nierównymi z punktu widzenia feudalnej społeczności młodymi ludźmi była absolutnie zakazana, niemożliwa. Uczucie, które ogarnęło z całą mocą tych dwoje, okazało się być silniejsze niż wszelkie zakazy i nakazy społeczne i rodzinne. Sceny, gdy młodzi się spotykają, wymieniają spojrzenia, wikłają w kłamstwa i wybiegi, żeby tylko pobyć ze sobą nawet krótko, należą do najpiękniejszych momentów w książce. Później jest już coraz dramatyczniej aż wreszcie dochodzi do tragicznego finału.

Hertmans opowiada historię Vigdis i Davida z punktu widzenia swoich współczesnych poszukiwań śladów tamtych dwojga ludzi. Bo oni są postaciami prawdziwymi. Pisze w pierwszej osobie przemieszczając się w przestrzeni Francji i Palestyny. Bada punkt po punkcie prawdziwość, a choćby prawdopodobieństwo tego, co spotkało Vigdis i jej rodzinę. To bardzo bolesna historia, pełna przemocy, zabobonu. Jednocześnie – jak przystało na powieść historyczną – pełna szczegółowego znawstwa o tamtych czasach. Wiedzy przede wszystkim z zakresu obyczajów epoki i religii. Bo z jednej strony cywilizacja chrześcijańska, z drugiej kultura żydowska. W książce sporo mniej znanych terminów judaistycznych, więc czytelnik dowiaduje się, co one znaczą, a są przecież w obiegu do dzisiaj np. tefilin, geniza. Erudycja pisarza sprawia, że w pogoni za bohaterami z XI wieku, zaprowadza czytelników w bliższe czasy dostarczając małych, ale jakże smakowitych szczegółów. Przykładowo – czy powszechnie jest wiadomo, że Claude Monet malował katedrę w Rouen blisko trzydzieści razy? Albo, że astmatyczny Marcel Proust spędzał wakacje w Illiers, które to miasteczko zamienił w swojej słynnej powieści na Combray?

„Nawrócona” Stefana Hertmansa jest niezwykłą w formie i treści powieścią historyczną dostarczającą czytelnikom ogromu poznania z paru dziedzin. Jest frapującą historią miłosną osadzoną w mało romantycznych czasach. Proszę sięgnąć i cieszyć się lekturą.

Elżbieta M. Horowska

Książka dostępna w Bibliotece Pedagogicznej, szukaj jej także w swojej bibliotece!

Odwiedź także funpage Ząbkowickie bibliotekarki, gdzie znajdziesz literackie ciekawostki i  konkursy! 

Rekomendacji następnej książki szukajcie na Doba.pl za dwa tygodnie!

 

Dodaj komentarz

Komentarze (0)