Cmentarz profesorów straszy dzieci [FOTO]
Spoczywają tu zasłużeni dla Wrocławia artyści i profesorowie. Swoje miejsce mają także wrocławscy duchowni oraz pionierzy miasta. Cmentarz Św. Wawrzyńca przy Bujwida otwarto w 1866 roku i zamknięto prawie sto lat później - w 1962 roku. Obecnie odbywają się tu jedynie pochówki zmarłych w grobach wcześniej wykupionych.
Przy głównej alei spoczywa Ludwik Hirszfeld wraz z żoną, Hanną. Zmarły w 1954 roku immunolog był w 1950 roku nominowany do nagrody Nobla w dziedzinie medycyny za wyjaśnienie zagadki zjawiska konfliktu serologicznego między matką a płodem. Hirszfeld wprowadził oznaczenie grup krwi 0, A, B i AB, a także oznaczył również czynnik Rh i odkrył przyczynę konfliktu serologicznego. Jego żona - Hanna Hirszfeldowa, lekarz pediatra, rok po śmierci męża, otrzymała nagrodę państwową za prace nad przyczynami poronień i wad rozwojowych.
Nieopodal Hirszfeldów znajduje się grób Wincentego Stysia, współtwórcy Wyższej Szkoły Handlowej we Wrocławiu i późniejszego rektora tej uczelni.
Do najliczniej odwiedzanych grobów należy także mogiła Rafała Wojaczka, poety wyklętego, czy hrabiego Wojciecha Dzieduszyckiego, aktora, śpiewaka, tekściarza i dziennikarza, który w 2006 roku przyznał się do współpracy z SB.
Na cmentarzu Św. Wawrzyńca pochowani zostali także prof. Józef Zwierzycki (geolog, uwielbiany przez swoich podopiecznych), Waldemar Kozuschek (niemiecki chirurg, inicjator ścisłej współpracy Uniwersytetu w Bochum, Strasburgu i Akademii Medycznej we Wrocławiu), prof. Tadeusz Mikulski (współtwórca wrocławskiej polonistyki), prof. Stanisław Pękalski (malarz, witrażysta i rektor ASP; był współtwórcą kolorystyki wrocławskiego Rynku i placu Solnego; zginął potrącony przez samochód na wrocławskim Rynku), Franciszek Pajączkowski (dyrektor Ossolineum), Henryk Worcell (prozaik i publicysta, twórca "Zaklętych rewirów"), Józef Marek (biskup) czy Włodzimierz Szomański (muzyk i kompozytor, zmarły w wypadku samochodowym w 2014 roku).
Cmentarz św. Wawrzyńca to miejsce spoczynku wielu znanych i zasłużonych miastu osób, jednak od 1989 roku lokalizacja cmentarza budzi wiele kontrowersji. To właśnie pod koniec lat 80. na Bujwida z Hoene-Wrońskiego została przeniesiona Klinika Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej pod kierownictwem prof. Alicji Chybickiej.
Obecnie budynki kliniki są zlokalizowane naprzeciw bramy głównej cmentarza - z okien szpitala mali pacjenci cierpiący na nowotwory spoglądają wprost na groby... - Kiedyś szłam za jedynymi z rodziców i słyszałam, jak pytali się siebie wzajemnie, co za człowiek wybudował szpital dla dzieci naprzeciwko szpitala. Stwierdzili, że to Niemcy – przyznała nam w jednym z wywiadów prof. Chybicka.
I tak już przez 26 lat pod oknami kliniki i przy jej głównym wejściu co roku rozkładają się kwiaciarze z doniczkami chryzantem i sprzedawcy zniczy...
Na szczęście po ponad ćwierć wieku cmentarz nie będzie wywoływał już strachu w małych pacjentach, gdyż do końca tego roku dzieci z Bujwida mają zostać przeniesione do nowej kliniki - Przylądka Nadziei przy Borowskiej.
Adriana Boruszewska Doba.pl
Przeczytaj komentarze (1)
Komentarze (1)