„Byłem w piekle”... Legendarny lider zespołu Oddział Zamknięty opowie w Polanicy-Zdroju o swoich nałogach

wtorek, 18.3.2025 12:33 1773 2

Chcecie, żeby śpiewał o „Andzi”? Robi to, choć dla wielu potem otwierają się wrota piekielne. I nie tłumaczcie wtedy: „To tylko pech”... Krzysztof „Jary” Jaryczewski sam ze szczytu stoczył się na dno. O tym, że czasem to nie musi być koniec, opowie 3 kwietnia w Teatrze Zdrojowym w Polanicy-Zdroju.

Potraficie wyobrazić sobie piekło? Jednak jest, bo muzyk tam trafił. Ale wiele lat temu wrócił. „Byłem w piekle” to tytuł książki, o której Krzysztof Jaryczewski,  legenda polskiego rocka, opowie przy okazji konferencji profilaktycznej o tytule „Skuteczna profilaktyka w gminie Polanica-Zdrój, czyli wokół rekomendacji, dobrych praktyk i współpracy interdyscyplinarnej”.

Nie brzmi to zbyt seksi? Takie są prawa instytucji. Ośrodek Pomocy Społecznej w Polanicy-Zdroju i burmistrz Mateusz Jellin zapraszają, by 3 kwietnia zjawić się Teatrze Zdrojowym już o godz. 9:00, wtedy rozpocznie się konferencja. Spotkanie autorskie „Jarego” będzie o godz. 16:00. Spytacie go, co szkodzi blancik, bo nałóg to tylko pech? „Niosę, niosę, niosę szatana śmiech”... [kot]

Przeczytaj komentarze (2)

Komentarze (2)

Magda dzisiaj, 5 godz temu
Też byłam w piekle. Jeszcze gorszym. Piekle tranzycji i światka trans - zboczeńców wciągających w straszliwe bagno swoje ofiary - wciągających ludzi w chwilowym kryzysie: odrzuconych, niesłuchanych, szukających swobody i niezależności, bliskości, miłości i szacunku. Uciekłam z tego koszmaru, jestem wolna i szczęśliwa. Dla nich każdy jest trans jeśli tylko tego zechce. Czy ktoś w ogóle słyszy o tych tragediach osób wciągniętych w bagno trans które uwierzyły na jakimś etapie życia, że urodziły się z "złym ciele" i zostały wykorzystane przez "specjalistów" trzepiących hajs na tym kłamstwie? Nie, bo te historie są skrywane przez aktywistów i pseudospecjalistów, okaleczających swoich pacjentów, których wystarczyłoby naprowadzić na zrozumienie przyczyny nieodnajdywania się w swojej roli. Bez skalpeli, bez trucia hormonami. Ale nie. Mówi się, by afirmować, dawać hormony - praktyki piekielne, tragedia dla całych rodzin. A gdy ktoś powie - system mnie skrzywdził, urodziłam się we właściwym ciele i to wszystko było niepotrzebne i szkodliwe, to odpowiadają: sama chciałaś,
środa, 19.03.2025 11:19
To przykład, że dopóki żyjesz masz jeszcze szansę wyjść z piekła.